wtorek, 17 lipca 2012

Zmiany.

 Zaczęłam się zastanawiać nad zmianami. Skupiam się bardziej na tym, co dzieje się z człowiekiem. Nie chodzi mi tutaj o wygląd, bo czas uwielbia się nim bawić i jest to coś, czego nie można powstrzymać :D 

Charakter - oto rzecz, która się w nas zmienia i sprawia, że wszyscy widzą nas inaczej. Już dawno zauważyłam inne zachowanie, zarówno u siebie, jak i u innych (np. znajomych). Każda taka różnica wystawiała na próbę znajomości, a czasem i najlepsze przyjaźnie.
 Według mnie, zmian nie należy się bać. Prowadzą one do problemów i nowych rzeczy, czasem tych lepszych niż poprzednie. To jak sobie poradzimy później, zależy tylko od nas. Ale kto tu właściwie rozdaje karty? My, czy "los"? Hmm... Na pewno nie my ;3 Jesteśmy tylko częścią czegoś większego, ale nie do końca wiemy czego. To zależy od punktu widzenia, poglądów, religii. 
 Może te problemy, które do nas przychodzą, są po to, byśmy nauczyli się, doceniać to co mamy, wszystkie dobre chwile i mieli nadzieję, że po smutku, nadchodzi radość. Większość osób niestety nie radzi sobie z tym. Każdego problemy są inne. Większe lub mniejsze. Ale czy to jest powód, żeby uciekać, zabijać się, zabijać innych? Nie... My cały czas uciekamy przed tym, co nas spotyka, bo boimy się porażki. Każdy popełnia błędy, więc po co mamy ich unikać? Uczymy się na nich, jak żyć dalej i nie powtarzać ich znowu. Wszystko mówi obrazek obok ^-^ Nic dodać, nic ująć...

Wniosek: Uczmy się na błędach, nie bójmy się tego, co nadejdzie jutro, myślmy, zanim zrobimy, nie powstrzymujmy zmian, ale starajmy się nad nimi panować. Żeby wstać, najpierw trzeba upaść....

Gabi.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz