Obejrzałam film i doszłam do pewnych wniosków.
Doceńmy to co mamy, nie przejmujmy się wpadkami. Życie jest za krótkie, żeby przejmować się jakimiś bzdetami.
Popatrzmy na siebie teraz. Mamy rodziców, którzy czasem doprowadzają nas do szału, ale jednak ich kochamy. Mamy przyjaciół, z którymi czasami się kłócimy, ale nie zamienilibyśmy ich na innych. Przypomnijmy sobie swoje decyzje. Gdybyśmy postąpili inaczej, wiele osób nie było by teraz na naszej drodze, dużo by nas ominęło.
A teraz wyobraźmy sobie, siebie za 2O lat, bez tego wszystkiego. Kiedy nie mamy kontaktów z rodzicami, rozstaliśmy się z przyjaciółmi. Mamy pieniądze, willę z basenem. Wszystko, z wyjątkiem tego, co najbardziej kochaliśmy. Jesteśmy sami...
Cały czas narzekamy, gdy jesteśmy młodzi. Jak to nam strasznie źle, jakie to życie jest niesprawiedliwe. A kiedy otwieramy oczy, widzimy, że jest już za późno. Nie cofniemy czasu. Żadna minuta z naszego życia nie wróci. Lepiej zastanowić się nad tym teraz, niż później żałować.
Znów wrócę do tematu problemów. Gdybyśmy ich nie popełnili, nie wiedzielibyśmy, jak ich później unikać lub je rozwiązywać. Ponad to, nie użalajmy się nad sobą, myśląc o kłopocie. Zastanawiajmy się nad rozwiązaniem. Płacz nic nie daje i nie ma sensu.
Wolała bym popełniać błędy, być biedną, ale kochaną, niż bogatą i samotną. Nie chcę w przyszłości płakać nad tym, co źle zrobiłam.
Nie wiem, jak wy, ale ja nie będę marnować swojego czasu, na jakieś głupoty, bo zawsze jest go za mało...
Zapomnijmy o tym, że kiedyś pojawiliśmy się w szkole, w kiczowatej i niemodnej bluzce. Puśćmy w niepamięć, że zrobiliśmy sobie ostatnio siarę, przed całą klasą.
Żyjmy chwilą i cieszmy się nią....
piątek, 20 lipca 2012
wtorek, 17 lipca 2012
Zmiany.
Zaczęłam się zastanawiać nad zmianami. Skupiam się bardziej na tym, co dzieje się z człowiekiem. Nie chodzi mi tutaj o wygląd, bo czas uwielbia się nim bawić i jest to coś, czego nie można powstrzymać :D
Charakter - oto rzecz, która się w nas zmienia i sprawia, że wszyscy widzą nas inaczej. Już dawno zauważyłam inne zachowanie, zarówno u siebie, jak i u innych (np. znajomych). Każda taka różnica wystawiała na próbę znajomości, a czasem i najlepsze przyjaźnie.
Według mnie, zmian nie należy się bać. Prowadzą one do problemów i nowych rzeczy, czasem tych lepszych niż poprzednie. To jak sobie poradzimy później, zależy tylko od nas. Ale kto tu właściwie rozdaje karty? My, czy "los"? Hmm... Na pewno nie my ;3 Jesteśmy tylko częścią czegoś większego, ale nie do końca wiemy czego. To zależy od punktu widzenia, poglądów, religii.
Może te problemy, które do nas przychodzą, są po to, byśmy nauczyli się, doceniać to co mamy, wszystkie dobre chwile i mieli nadzieję, że po smutku, nadchodzi radość. Większość osób niestety nie radzi sobie z tym. Każdego problemy są inne. Większe lub mniejsze. Ale czy to jest powód, żeby uciekać, zabijać się, zabijać innych? Nie... My cały czas uciekamy przed tym, co nas spotyka, bo boimy się porażki. Każdy popełnia błędy, więc po co mamy ich unikać? Uczymy się na nich, jak żyć dalej i nie powtarzać ich znowu. Wszystko mówi obrazek obok ^-^ Nic dodać, nic ująć...
Wniosek: Uczmy się na błędach, nie bójmy się tego, co nadejdzie jutro, myślmy, zanim zrobimy, nie powstrzymujmy zmian, ale starajmy się nad nimi panować. Żeby wstać, najpierw trzeba upaść....
Gabi.
Charakter - oto rzecz, która się w nas zmienia i sprawia, że wszyscy widzą nas inaczej. Już dawno zauważyłam inne zachowanie, zarówno u siebie, jak i u innych (np. znajomych). Każda taka różnica wystawiała na próbę znajomości, a czasem i najlepsze przyjaźnie.Według mnie, zmian nie należy się bać. Prowadzą one do problemów i nowych rzeczy, czasem tych lepszych niż poprzednie. To jak sobie poradzimy później, zależy tylko od nas. Ale kto tu właściwie rozdaje karty? My, czy "los"? Hmm... Na pewno nie my ;3 Jesteśmy tylko częścią czegoś większego, ale nie do końca wiemy czego. To zależy od punktu widzenia, poglądów, religii.
Może te problemy, które do nas przychodzą, są po to, byśmy nauczyli się, doceniać to co mamy, wszystkie dobre chwile i mieli nadzieję, że po smutku, nadchodzi radość. Większość osób niestety nie radzi sobie z tym. Każdego problemy są inne. Większe lub mniejsze. Ale czy to jest powód, żeby uciekać, zabijać się, zabijać innych? Nie... My cały czas uciekamy przed tym, co nas spotyka, bo boimy się porażki. Każdy popełnia błędy, więc po co mamy ich unikać? Uczymy się na nich, jak żyć dalej i nie powtarzać ich znowu. Wszystko mówi obrazek obok ^-^ Nic dodać, nic ująć...Wniosek: Uczmy się na błędach, nie bójmy się tego, co nadejdzie jutro, myślmy, zanim zrobimy, nie powstrzymujmy zmian, ale starajmy się nad nimi panować. Żeby wstać, najpierw trzeba upaść....
Gabi.
Na wstępie.
Siema!
Na początek powiem, że to mój drugi blog, którego utworzyłam, by spełniać się jako... Jak to nazwać? Nie wiem... Tu będę wstawiać swoje przemyślenie. Starego bloga zawieszam, bo nie mam pomysłów, co zamieszać i wydaje mi się, że ciągnięcie tego dłużej, nie ma sensu.
Ok. nie będę już przynudzać ;P
Pozdro - Gabi.
Na początek powiem, że to mój drugi blog, którego utworzyłam, by spełniać się jako... Jak to nazwać? Nie wiem... Tu będę wstawiać swoje przemyślenie. Starego bloga zawieszam, bo nie mam pomysłów, co zamieszać i wydaje mi się, że ciągnięcie tego dłużej, nie ma sensu.
Ok. nie będę już przynudzać ;P
Pozdro - Gabi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
